Hugh Laurie mówi, że nie ma teraz „dopingu” do „House”, ale jeśli pojawi się wersja filmowa. . .

Hugh Laurie (w środku) jako Ryan Clark w nowym serialu komediowym Avenue 5 — HBO

LOS ANGELES – Czy on? Co się u licha działo? To brzmi niewłaściwie, odpowiedział Hugh Laurie w cierpki sposób, gdy powiedziano mu, że jego kolega z Avenue 5, Josh Gad, powiedział o nim wspaniałe rzeczy w poprzednim wywiadzie.



Na naszym ostatnim czacie samozbyt brytyjski humor Hugh, gwiazdy House, MD, która ma teraz rozpocząć nowy serial komediowy sci-fi, Avenue 5, przypomniał nam o innym Hugh — to znaczy o Grantie. Grant, z którym również ostatnio rozmawialiśmy, i Laurie, są takimi rozbrajającymi mistrzami śmiertelnego angielskiego dowcipu.

Słyszałem o nim – odpowiedziała Laurie, kiedy zapytaliśmy go o Granta. Ludzie mówią, że jest bardzo dobry – nie wiem.

Laurie dodała, spotkałam go (Grant) tylko raz. Myślę, że po prostu pokryliśmy się [w kręceniu] „Rozważnej i romantycznej” o około dwa dni. Więc spotkałem go wtedy. Wymieniliśmy listy o czymś. Nie pamiętam, o co chodziło. Kylie Padilla przeprowadza się do nowego domu z synami po rozstaniu z Aljurem Abrenicą Jaya żegna się z PH, leci dziś do USA, aby „rozpocząć nową podróż” OBEJRZYJ: Gerald Anderson pływa z rodziną Julii Barretto w Subic



Zgodnie z notatkami prasowymi HBO, po powrocie do roli głównego aktora w serialu telewizyjnym, bohaterem Laurie jest Ryan Clark, pewny siebie i uprzejmy kapitan statku kosmicznego „Avenue 5”. Na początku serii trwa ośmiotygodniowa podróż „Avenue 5” wokół Saturna, a jej systemy są optymalne.

Ale kiedy statek nagle napotyka trudności techniczne, Ryan i jego załoga muszą uspokoić niezadowolonych pasażerów i znaleźć sposób na radzenie sobie z nieoczekiwanymi zdarzeniami na pokładzie — chociaż mogą, ale nie muszą, być przygotowani do tego zadania.

październik 2015 wyniki egzaminu zarządu cpa

Hugh Laurie — HBO



Fragmenty naszego czatu z 60-letnim aktorem-muzykiem:

Ty i Hugh Grant jesteście jednymi z mistrzów autoironicznego brytyjskiego humoru. Myślę, że istnieje szczególna angielska strategia samoobrony, która polega na zaatakowaniu siebie, zanim ktokolwiek inny to zrobi. Wiem, że dla wielu Amerykanów jest to zdumiewające, ponieważ Amerykanie po prostu nie myślą w ten sposób. Kiedyś miałem najbardziej odkrywcze doświadczenie różnicy między myślą europejską a amerykańską.

Szedłem po Venice Beach i był tam facet z deską kanapkową, jeden z tych znaków, bo wszyscy coś sprzedają. Znak mówił: „Możesz zrobić lepiej niż partner, z którym jesteś (śmiech). Pomyślałem, że to niewiarygodne. Potem zdałem sobie sprawę, że zakłada, że ​​większość Amerykanów to przeczyta i pomyśli, tak, może czas się wymienić (śmiech).

Podczas gdy myślałem, jestem lepszym partnerem niż mój partner. Nie chcę, żeby zobaczyła ten znak (śmiech). To zupełnie odwrotny sposób patrzenia na świat. Dorastasz z takim założeniem, że lepiej będzie, jeśli najpierw zajmę się sobą i oszczędzę wszystkim innym kłopotów z robieniem tego. Bo wtedy nie mogą – rozbroiłeś ich.

Z perspektywy czasu, jak House wpisuje się w twoją karierę, biorąc pod uwagę, że od tamtej pory odnosiłeś sukcesy w innych programach, takich jak Veep i The Night Manager? Zawsze będę, aż do dnia, w którym umrę, może to być sobotni poranek – nie wiem (śmiech) – myślę o House z wielką dumą i uczuciem, ponieważ było to najbardziej ekscytujące wyzwanie, jakie kiedykolwiek podjąłem i prawdopodobnie kiedykolwiek będę przybrać. Wiem na pewno, że nie mógłbym tego teraz zrobić. Po prostu nie mam na to ochoty.

Czy miałeś dalekosiężny plan po House? Miałem szczęście, że nie miałem żadnego świetnego planu, ponieważ nie jestem dobry w planowaniu. Ale przeszedłem od robienia House'a do występowania z zespołem (The Copper Bottom Band). Wkroczenie w zupełnie inny świat i prawie rozpoczęcie od nowa jak dziecko było cudownie uwalniające.

Ponieważ znalazłem się w świecie, w który nigdy wcześniej nie wszedłem, otoczony przez bardzo zdolnych, genialnych muzyków. Patrząc wstecz, była to prawdopodobnie najlepsza decyzja, jaką przypadkowo podjąłem.

Po tym, tak, zacząłem robić Veep, w którym wspaniale było być częścią, a także kilka innych rzeczy. Ale przypuszczam, że żaden z nich nie może mieć dla mnie takiej intensywności, jak House, ponieważ był to długi i intensywny okres, na którym bardzo mi zależało. Miałem obsesję na punkcie każdego szczegółu i doprowadzałem wszystkich do szaleństwa. Właściwie stałem się bardziej zdrowy na umyśle, odkąd przestałem to robić. Nie wiem, czy to dobrze, czy źle. Zdrowie psychiczne nie jest celem, nie.

Ale dużo więcej się śmiejesz. Przypuszczam, że jestem. Oczywiście jestem bardzo narkotyczny (śmiech). Ale może cieszę się bardziej. To mniej kwestia życia lub śmierci. To bardziej kwestia odkrywania i próbowania jak najlepiej.

Traktowałem House'a jak życie lub śmierć. Tak było od samego początku. Przypuszczam, że nauczyłem się trochę bardziej lubić odkrywanie rzeczy.

W tej nowej serii, Avenue 5, twoja postać utknęła na międzyplanetarnym statku wycieczkowym. Byłeś na statku wycieczkowym? Chyba nie. Mogę się tym trochę denerwować. Jeśli ktoś kiedykolwiek powie, że urządzamy imprezę na łodzi, to po prostu myślę, o Boże, dlaczego, nie mogę wysiąść. Muszę móc wysiąść (śmiech). Albo mogę wysiąść, ale to oznacza pływanie, a nie chcę tego robić w smokingu.

Jaki jest Twój stosunek do odkrywania przestrzeni? Nie marzę o przestrzeni. Wydaje mi się, że świat i ludzie są wystarczająco interesujący. Dlatego na ogół nie oglądam science fiction i fantasy. Jeśli historia musi zawierać smoka, obejdzie się beze mnie, ponieważ uważam, że ludzie są wystarczająco interesujący bez dodawania smoków, duchów, statków kosmicznych, podróży w czasie – czegokolwiek z tych rzeczy.

Pierwsze odcinki Avenue 5 ujawniają, że twoja postać, Ryan Clark, nie jest prawdziwym kapitanem statku. Czy czujesz, że masz cechy prawdziwego kapitana lub fałszywego kapitana? Jestem gigantyczną podróbką. Ostatecznie wszyscy aktorzy są podróbkami. Taka jest definicja pracy. Cały czas udają. Nie wiem, czy mam cechy przywódcze. Lepiej, żebym z tyłu sali narzekał na lidera.

Nie lubisz kosmosu i statków. Jaki był wtedy dla ciebie urok tego spektaklu? Pierwszą i najważniejszą rzeczą jest to, że wykonał ją Armando Iannucci. To już trzeci program, jaki z nim zrobiłem. Tak bardzo podobały mi się pierwsze dwa. To taki genialny twórca show. Podziwiałem też inną pracę, którą wykonał przez 20 lat wcześniej.

ray mancini vs duk koo kim

Gdyby powiedział, że zamierzamy nakręcić komedię osadzoną w średniowiecznym klasztorze, prawdopodobnie powiedziałbym: Tak, w porządku. Uznałem, że nie ma czegoś takiego jak dobry lub zły pomysł. Liczy się tylko to, jak to się robi – egzekucja.

A Armando jest katem. To jest to, co robi tak dobrze. To wspólny wątek jego rzeczy – lubi uwięzić ludzi w otoczeniu, wywierać na nich presję i sprawdzać, jak zareagują.

A jeśli twórca House, David Shore, zadzwoni do ciebie jutro i powie, że robi filmową wersję House? Byłbyś w? O Boże, to dobrze. Cholera, cholera. Byłabym niesamowicie kuszona. Ponieważ znając Davida tak jak ja – jest bliskim przyjacielem i pozostajemy w kontakcie – wiem, że nie zrobiłby tego, gdyby nie miał ważnego powodu, aby to zrobić. Nie zrobiłby tego tylko dlatego, że był znudzony i chciał się po prostu bawić.

Posłuchałbym tego. Jednak nie wyobrażam sobie, żeby to się kiedykolwiek zdarzyło. Oczywiście nalegałbym na Roberta Seana Leonarda (który grał dr Jamesa Wilsona). To byłby przełom (jeśli nie zostanie obsadzony). Nie wyobrażam sobie, żeby to się stało, ale gdyby tak się stało, na pewno bym go wysłuchał. Musiałbym, bo jest zbyt mądrym, zbyt dobrym i zbyt interesującym bohaterem, żebym nie chciał z nim znowu pracować.

E-mail [chroniony adres e-mail] Śledź go na: @nepalesruben/twitter.com